Czarne chmury nad „Białą”

       Zespół Szkół imienia Ignacego Łukasiewicza od lat jest chlubą Polic. Placówka, która może kształcić do tysiąca uczniów odniosła wiele sukcesów, także na skalę krajową. Policzanie chętnie posyłają swoje dzieci do szkoły „ Białej”- jak ją nazywają. Równie dużą popularnością cieszy się gimnazjum polsko- niemieckie w Loecknitz należące do zespołu, a Szkoła Mistrzostwa Sportowego przyciąga młode siatkarki z całej Polski.

   W ciągu ostatnich trzech lat narastał konflikt między dyrektor szkoły, a starostwem powiatowym-organem prowadzącym jednostkę. Najogólniej rzecz ujmując Beata Golisowicznie nie zgadzała się – jak powiedziała TVP na wszelkie oszczędności kosztem uczniów. 22 sierpnia przeprowadzono konkurs, w wyniku którego na stanowisko dyrektora powołano nową osobę. Na nic zdały się protesty nauczycieli, uczniów i rodziców. Beata Golisowicz została odwołana, czy jak kto woli, nie wybrana na następną kadencję. Aktem rozpaczy można nazwać uczestnictwo przedstawicieli protestujących w posiedzeniu zarządu powiatu, na którym zapadła wspomniana decyzja. Wszystko to odbywało się w asyście oddziałów szturmowych policji, które cały dzień poświęciły na pilnowanie budynku starostwa powiatowego i obiektów zespołu szkół. Wszystko to rejestrowały kamery stacji telewizyjnych i obiektywy aparatów fotograficznych. Regionalne media na pierwszym miejscu w swoich serwisach podawały informacje dotyczące protestu w polickim zespole szkół.

WINNA PROCEDURA

   Nikt z członków zarządu powiatu na czele ze starostą nie bierze odpowiedzialności za tę sytuację. Wszystkiemu winna jest komisja konkursowa. Tak twierdzą przedstawiciele starostwa pytani przez protestujących i media, i nie chcą zdradzić jak głosowali. Nie przyznają się do tego, że to oni zdecydowali o wyborze nowej dyrektor placówki. Wynik konkursu 5 do 4 wskazuje na to, że za Agatą Markowicz – Narękiewicz głosowali przedstawiciele powiatu i kuratorium. Kuratorium w Szczecinie wystawiało szkole zawsze najwyższe oceny, ale do komisji zostały wytypowane osoby z delegatury koszalińskiej. Na dziewięciu członków komisji siedmioro świetnie znało placówkę. Byli to przedstawiciele powiatu(3), rodziców(2) i związków zawodowych(2). Szalę na niekorzyść Beaty Golisowicz przeważyły 2 głosy osób z Koszalina nie mających nic wspólnego z zespołem szkół. Przedstawiciele starostwa powiatowego nie przyznają się do żadnego sposobu głosowania. Starosta Leszek Guździoł ma dobre zdanie na temat pracy dyrektor Golisowicz, a nowej dyrektorki nie zna. Można odnieść wrażenie, że za wynik konkursu od początku do końca odpowiedzialna jest procedura. Guździoł pytany przez dziennikarzy stwierdził, że musi go wykonać. Lokalna społeczność nie zgadza się takim stanem rzeczy. Domaga się przywrócenia Beaty Golisowicz na funkcję dyrektora. Zapowiada dalsze protesty; pierwszy z nich w dniu rozpoczęcia roku szkolnego 2.września.

                                                                                                                           Andrzej Marek