Grupa Azoty Police włącza się w odbudowę pomostu w Trzebieży

Wywrotka, koparko-ładowarka oraz ciągnik z przyczepą – m.in. taki sprzęt może ruszyć w każdej chwili z należącej do Grupy Azoty Police spółki Transtech na pomoc przy usunięciu zgliszczy, jakie pozostały po trzebieskim pomoście. Spółka chce się włączyć w odbudowę zniszczonych przez pożar terenów rekreacyjnych, z których korzystali mieszkańcy regionu.

– Jesteśmy gotowi i czekamy na sygnał od właścicieli kompleksu. Jak tylko ruszą prace usuwania zgliszczy, nasz sprzęt może rozpocząć pracę – deklaruje prezes spółki Transtech Tadeusz Bolek.

Trzebież to miejscowość, w której mieszka wielu pracowników polickiej spółki.  To także miejsce, w którym pracownicy świętują Dzień Chemika.

– Priorytetem są dla nas inicjatywy, których beneficjentem jest społeczność lokalna. Dlatego zupełnie naturalną była decyzja zarządu o włączeniu się w proces odbudowy promenady, z której korzystali nie tylko sami mieszkańcy Trzebieży, ale także wielu policzan, a nawet szczecinian – podkreśla prezes Grupy Azoty Police Wojciech Wardacki.

Jak informowały wcześniej władze sołectwa – znaczny koszt odbudowy stanowić będą nie tylko nowe konstrukcje, ale już sam proces usuwania pogorzeliska.

Pożar promenady wybuchł przed tygodniem. Spłonęło trzy czwarte konstrukcji, której całkowita długość wynosi około jednego kilometra. Dwóch mężczyzn podejrzanych o celowe podpalenie trafiło do aresztu. Wstępnie szacuje się, że koszt odbudowy może wynieść co najmniej 3,5 mln zł.