Lewandowski wicemistrzem świata

   halowe mistrzostwa ?wiata sopot 2014 Kolejne sukcesy odnieśli bracia Marcin i Tomasz Lewandowscy. W dniach 24-25 maja brali udział na Wyspach Bahama w Mistrzostwach Świata. Odbyły się po raz pierwszy w nietypowych i tylko sztafetowych konkurencjach – 4x100m, 4x200m, 4x400m, 4×800, 4x1500m. Marcin startował w dwóch najdłuższych sztafetach, a trener Tomasz był powołany jako odpowiedzialny za obie nasze sztafety.

Marcin biegał na najtrudniejszych, bo trzecich zmianach. Musiał niwelować straty i o ile to możliwe przekazywać sztafetową pałeczkę przed przeciwnikami. Doskonale udało się to na 800 metrów. Rozpoczął jako przedostatni i oddał ją tuż za Kenijczykiem. Formalności dopełnił Adam Kszczot i Polacy zostali wicemistrzami świata. Przegrali tylko z Kenijczykami o 0,3 sekundy, którzy próbowali bić rekord świata. Za Polakami dobiegli mocni Hiszpanie i Amerykanie. Warto jeszcze dodać, że na pierwszej zmianie biegł nowy podopieczny trenera Tomasza 21-letni Karol Konieczny. Drugiego dnia Marcin biegł ponownie na trzeciej zmianie sztafety 4×1500 metrów. Mimo iż nie jest specjalistą tego dystansu, spisał się najlepiej z naszej reprezentacji, która wywalczyła VI lokatę. Po mistrzostwach Marcin startował w mityngach Diamentowej Ligi. I tu spisywał się dobrze plasując się na II miejscu i uzyskując drugi wynik sezonu w Europie. Po Diamentowej Lidze wystartował w Drużynowych Mistrzostwach Europy (Brunszwik 20-21 06). Dla dobra reprezentacji startował na 1500 metrów. Chociaż nie jest to jego ulubiony dystans i tu spisał się doskonale. Uplasował się na wysokim III miejscu z nowym rekordem życiowym 3.38,12. Jego plecy oglądało wielu medalistów ME czy MŚ. Jak powiedział trener Tomasz byłoby na pewno lepiej, gdyby nie brak doświadczenia na tym dystansie. Początkowo biegł z tyłu stawki. Zaczął wprawdzie wyprzedzać kolejnych rywali, ale dwóch pierwszych dogonił 2 metry za metą. Gdyby ruszył wcześniej mógł wyprzedzić Czecha Holuse i Etiopczyka z Niemiec Tesfaye. Polska drużyna wywalczyła doskonałe IV miejsce, zaledwie 2 punkty za Francuzami.

Teraz przed Marcinem najważniejsza impreza sezonu czyli Mistrzostwa Europy w Lozannie (12-17 08). Udał się już na 5-tygodniowe zgrupowanie do Saint Moritz. Po nim Mistrzostwa Polski w Szczecinie (1-3 08) i kolejny obóz w Zakopanem, na którym będę miał przyjemność spotykać się z braćmi Lewandowskimi. W imieniu policzan życzymy obu braciom, aby najpierw wywalczyli złoto w Szczecinie, a potem powtórzyli rezultat z bercelońskich ME, skąd w 2010 roku też przywieźli złoty medal.

J. Chmielewski