List Janusza Chmielewskiego ws. Zespołu Szkół w Policach

Janusz Chmielewski                                                                                   Police 2013 10 14

72-009 Police

Ul. Przyjaźni 14/3

 

Zachodniopomorski Kurator Oświaty

70-502 Szczecin

ul. Wały Chrobrego 4

Dot.: funkcjonowania Zespołu Szkół im. I. Łukasiewicza w  Policach w roku szkolnym 2013/14

Jestem nauczycielem z 33-letnim stażem pracy (od 2001 dyplomowanym) i radnym Rady Miejskiej w Policach od 2002 roku. W Radzie Miejskiej jestem też członkiem Komisji Oświaty  i Kultury. Problemy oświaty nie są więc mi obce, wręcz przeciwnie, leżą mi głęboko na sercu. Od ostatnich wyborów samorządowych (2010), z coraz większym niepokojem, obserwuję pogarszającą się sytuację oświaty w Powiecie Polickim, a w szczególności Zespołu Szkół      im. Ignacego Łukasiewicza. Z nadzieją czekałem, że może sytuacja ulegnie poprawie, aż 3 lata. W końcu zmuszony jestem jednak zabrać głos, gdyż winien to jestem zaniepokojonym policzanom – moim wyborcom.

Mimo nieprzychylnej polityki oświatowej władz Powiatu Polickiego, Zespół Szkół funkcjonował dobrze. W ostatnich latach zanotował wiele różnorodnych sukcesów i był widoczny nie tylko w województwie czy kraju, ale też i za granicą. O właściwym funkcjonowaniu szkoły świadczyły też ostatnie oceny Kuratorium i Starostwa Powiatowego. Niestety, po kontrowersyjnym konkursie na nowego dyrektora (2013 08 22), który nie musiał się odbyć (ostatnio w innych placówkach powiatowych powierzano funkcję dyrektorów bez konkursów), w szkole pod wodzą nowego dyrektora mają miejsce niepokojące zjawiska.  Czyż mogło być inaczej, skoro nowy dyrektor rozpoczął swoje urzędowanie dopiero 2 września i to od odwołania uroczystego apelu z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego? Takie apele są przecież długoletnią tradycją polskiej oświaty! Następne dni funkcjonowania szkoły pod kierownictwem nowego dyrektora przyniosły kolejne kontrowersyjne zmiany, które  wzbudziły wielki niepokój.

Co tak bulwersuje policzan? Oto  tylko część niepokojących faktów, o których mi wiadomo:

–          kilkukrotna zmiana decyzji dyrektora w sprawie możliwości wyboru przedmiotów rozszerzonych,

–          zmuszanie uczniów do zmian wcześniej wybranych przedmiotów rozszerzonych,

–          łączenie grup językowych w bardziej liczne, bez uwzględniania poziomu umiejętności uczniów i posiadanych przez nich podręczników,

–          znaczące zmiany wcześniej podanego nauczycielom przydziału czynności podstawowych,

–          od początku roku szkolnego rozpowszechnianie informacji o zwolnieniach nauczycieli (ok. 20) w przyszłym roku (w planie budżetu 2014 zaplanowano środki na odprawy dla 25% pracowników),

–          brak stałego planu lekcji (np. wieczorem 29 09 ukazał się w Internecie plan na 30 09),

–           aż 4 posiedzenia rady pedagogicznej we wrześniu (w tym 2 do godziny 20-tej),

–          uczniowie nie mogli we wrześniu korzystać z oddanej pod koniec czerwca nowej hali sportowej, a korzystał z niej bez problemów od sierpnia profesjonalny klub sportowy,

–          zmuszanie nauczycieli do pracy na zastępstwach doraźnych bez wynagrodzenia,

–          nieusprawiedliwiony brak zajęć z języka polskiego w klasie maturalnej (we wrześniu),

–          zmiany nauczycieli uczących matematyki w klasach maturalnych,

–          brak umów o pracę z fizjoterapeutami Szkoły Mistrzostwa Sportowego,

–          dwu- lub trzygodzinne okienka między lekcjami dla uczniów,

–          uczniowie przebywali w szkole od rana do godziny 17-tej,

–          zmiany języków, w których wykłada się niektóre przedmioty w klasach dwujęzycznych z językiem angielskim (np. chemia z j. angielskiego na j. niemiecki),

–          problemy z podpisaniem świadectw promocyjnych po egzaminach poprawkowych,

–          brak współpracy z Radą Rodziców; Rada nie została powołana przez dyrektora szkoły w wymaganym terminie do 15 09,

–          rozdzielenie II klasy medycznej na 2 części i połączenie uczniów bardziej zaawansowanych z innymi uczniami na lekcjach chemii i biologii, tzn. znacząca zmiana wcześniej złożonej oferty edukacyjnej szkoły,

–          klasa I dwujęzyczna z rozszerzonym angielskim będzie się uczyć chemii                         w j. niemieckim (większość klasy może nie znać j. niemieckiego),

–          wskazanie wśród nowych wicedyrektorów osoby, która pracuje w niemal pełnym wymiarze czasu pracy w innej placówce oświatowej Powiatu Polickiego, przez co nie może pełnić swoich obowiązków w wymaganym do tego nakładzie pracy,                   co też powoduje chaos w szkole,

–          coraz więcej uczniów Zespołu Szkół odchodzi ze szkoły w poszukiwaniu bardziej stabilnej oferty edukacyjnej.

Tak w telegraficznym skrócie wyglądała praca szkoły we wrześniu pod wodzą nowego dyrektora i jego zastępców. Czy mogło być inaczej? Na pewno tak, ale organ prowadzący nie dopełnił swoich obowiązków. Konkurs odbył się bardzo późno, nowy dyrektor nie chciał poznać szkoły jeszcze w sierpniu, zabrakło procedury przekazania szkoły przez Zarząd Powiatu nowemu dyrektorowi. Należało przecież rozpocząć – nawet nieformalną – pracę jeszcze po „wygranym” konkursie (wszak dyrektor wszedł w zupełnie nowe środowisko). Niestety, wystąpienie na nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Polickiego poświęconej głównie funkcjonowaniu ZS po konkursie, obnażyło prawdziwe oblicze nowego dyrektora.                  W wystąpieniu, jak słusznie zauważyła znaczna część radnych, zdeprecjonowano 40-letnią pracę szkoły i  jej sukcesy. W wielu sprawach podawano błędne informacje. Nowy dyrektor chce budować autorytet na krytyce szanowanej osoby czyli poprzedniego dyrektora. Buta      i arogancja nowego dyrektora widoczna jest na co dzień w szkole. Dyrektor podnosi głos     na pracowników i nie przejmuje się zdaniem uczniów. Wydaje się, że pracownicy mogą być zastraszani utratą pracy.

Czy o takiego właśnie dyrektora chodziło Kuratorium i władzom Powiatu Polickiego?            Na pewno „tak”, bo jest to osoba o znaczących „osiągnięciach” pedagogicznych i z bardzo bogatą karierą zawodową (kuratorium, kilka szkół). Tylko dlaczego nigdzie na dłużej nie zagrzała miejsca i zlikwidowała kilka szkół? Dziś objawia się prawdziwe oblicze nowego dyrektora i wyjaśniają się przyczyny kontrowersyjnej kariery zawodowej. Polickie społeczeństwo podejrzewa, że władzom oświatowym chodziło właśnie o to, by zlikwidować lub znacząco zmniejszyć jedyną ponadgimnazjalną placówkę powiatową.  Jeśli tak jest,           a wszystko na to wskazuje, to przypominam, że obie instytucje – Kuratorium i Powiat – mają służyć ludziom, mieszkańcom regionu. Mają obowiązek dbać o dobro młodzieży, która, dobrze wykształcona, będzie decydowała o naszej przyszłości. Czyżby władze zapomniały      o swoich zadaniach? Czyżby przedkładały własne chęci i układy ponad misję, dla której są powołane? Mam nadzieję, że organ nadzoru pedagogicznego pomoże szkole, która była dotąd bezpiecznym miejscem edukacji dla młodzieży nie tylko Polic i udowodni tym samym,             że dobrze wykonuje swoje zadania.

Radny Rady Miejskiej w Policach

Janusz Chmielewski

Do wiadomości:

  1. Minister Edukacji
  2. Poseł Bartosz Arłukowicz
  3. Poseł Joachim Brudziński
  4. Wojewoda Zachodniopomorski
  5. Poseł Jarosław Gowin
  6. Burmistrz Gminy Police
  7. Przewodniczący Rady Miejskiej w Policach
  8. Redakcja Głosu Szczecińskiego
  9. Redakcja Wieści Polickich
  10. Oddział Kuratorium w Koszalinie
  11. Poseł Janusz Palikot
  12. TVP Oddział Szczecin
  13. TVKab Police
  14. Wicemarszałek Sejmiku Wojewódzkiego Kazimierz Drzazga
  15. Radni Powiatu Polickiego Gryf XXI i PiS
  16. Polskie Radio Szczecin
  17. Europoseł Sławomir Nitras
  18. Poseł Stanisław Gawłowski
  19. Poseł Magdalena Kochan