Superpuchar Polski ponownie w rękach siatkarek Chemika Police!

 Chemik Police – PGE Atom Trefl Sopot 3:0 (25:19, 25:20, 25:15).

Chemik: Madelaynne Montano, Agnieszka Bednarek-Kasza, Helena Havelkowa, Stefana Veljković, Joanna Wołosz, Aleksandra Jagieło, Mariola Zenik (L) oraz Izabela Bełcik, Izabela Kowalińska.

PGE Atom Trefl Sopot: Maja Tokarska, Maret Balkestein, Anna Miros, Danica Radenković, Brittnee Cooper, Klaudia Kaczorowska, Agata Durajczyk (L) oraz Anna Kaczmar, Katarzyna Zaroslińska, Olga Sawenchuk.

Mecz o Superpuchar Polski był dla Chemika Police i PGE Atomu Trefla Sopot debiutem w sezonie 2015/16. Obie drużyny w pełnych składach trenowały tylko kilka dni. Szkoleniowcy jednak pozostawali optymistami i wierzyli w doświadczenie swoich siatkarek.

 – Liczę na to, że pokażemy dobre widowisko. Być może nie mieliśmy dużo czasu na wspólne trenowanie, ale w Chemiku grają doświadczone siatkarki, które potrafią sobie z takimi problemami poradzić – tłumaczył Giuseppe Cuccarini, szkoleniowiec.

Od początku pierwszej partii Chemik przejął inicjatywę. Dobrze w polu serwisowym spisywały się Joanna Wołosz i Madelaynne Montano. Po asie serwisowym Kolumbijki o czas poprosił trener Sopocianek (10:5). Policzanki utrzymywały przewagę głównie dlatego, że dokładnie przyjmowały (56% pozytywnego odbioru). W końcówce Atom starał się odrobić straty. Dwie przerwy wykorzystał Giuseppe Cuccarini, a partię skutecznym atakiem z lewego skrzydła skończyła Helena Havelkova.

Drugą partię lepiej rozpoczęły podopieczne Lorenzo Micellego. Poprawiły grę w bloku i popełniały mniej błędów. Przy stanie 11:14 o czas poprosił Cuccarini. Za odrabianie strat mistrzynie Polski wzięły się przy zagrywce Havelkovej. Czeszka trudnym floatem odrzucała rywalki od siatki, co stwarzało szanse do kontrataków (15:15). Po drugiej przerwie technicznej Chemik zdecydowanie przyspieszył. Wykorzystał kilka kontr i wyszedł na trzypunktowe prowadzenie (20:17). Po rozważnie rozegranej końcówce partię ponownie atakiem zakończyła Helena Havelkova, która po dwóch setach miała na swoim koncie już 12 punktów.

Sopocianki popełniały sporo błędów własnych. Przez dwie odsłony dostarczyły Chemikowi 13 darmowych punktów. Trener Micelli w trzsecim secie desygnował do gry Katarzynę Zaroślińską, która wraca do formy po wyleczeniu kontuzji.

Policzanki kontrolowały jednak przebieg pojedynku.Joanna Wołosz otrzymywała dobre dogranie, więc wykorzystywała możliwości swoich środkowych. Po sprytnej kiwce Wołosz, Chemik w trakcie drugiej przerwy technicznej prowadził 16:11. Mistrzynie Polski utrzymały koncentrację i zdobyły pierwsze trofeum w sezonie 2015/16.
 

Chemik Police pokonał PGE Atom Trefl Sopoot w meczu o Superpuchar 2015, który został rozegrany w Zawierciu. Tym samym nasze siatkarki zdobyły to trofeum po raz drugi z rzędu.