Wiadomości

Głos opozycji ws. możliwości polickich przedszkoli

     Sześciolatki już nie muszą iść do szkoły 1 września. Jeszcze rok pozostaną pod opieką rodziców, lub co częstsze, przedszkoli. W tej sytuacji rodzice chcieli by pozostawić dzieci w placówkach , do których dotychczas uczęszczały ich pociechy. Miejsc jednak może braknąć. Przewidując sytuację demograficzną gminy zabezpieczyły miejsca dla trzech  roczników – od 3 do 5 lat. Ponieważ sześciolatki nie muszą pójść do szkoły w przedszkolach pojawia się dodatkowy rocznik. W Policach – wyjaśnia naczelnik wydziału  oświaty i kultury  Witold Stefański – może braknąć około 300 miejsc. Sześciolatki pójdą do szkół, gdzie zostanie im zapewniona opieka jak w „zerówce”. Taka sytuacja jest niedopuszczalna – twierdzi lider polickiego PiS Mariusz Różycki. Miejsc na warunkach przedszkolnych musi wystarczyć dla wszystkich polickich maluchów. Trzeba zauważyć, że podnosząc wiek szkolny do stanu sprzed jego obniżenia przez rządzącą wówczas PO , Prawo i Sprawiedliwość zwolniło gminy z obowiązku zabezpieczenia miejsc  dla trzylatków. Trzylatki tak samo potrzebują miejsc w przedszkolach jak sześciolatki i gmina nie pozostawi rodziców tych dzieci na lodzie. Dla wkraczających w wiek przedszkolny miejsc nie może braknąć – mówi Stefański. Mariusz Różycki uważa, że szkoły powinny stworzyć warunki przedszkolne dla sześciolatków. To nie wymaga wielkich nakładów a gmina dałaby sobie z tym problemem radę – mówi. Inne gminy jakoś sobie radzą. Jak widać istnieje różnica zdań i porozumienia na razie nie widać. Póki co trwa wymiana korespondencji. Publikujemy stanowiska obu stron, a na naszym portalu do obejrzenia są rozmowy z naczelnikiem wydziału  oświaty kultury oraz liderem PiS w Policach.

Andrzej Marek