JaPoKa Mont Blanc wzywa

12 sierpnia 2016 roku w Urzędzie Miejskim w Policach odbyła się konferencja dotycząca wyprawy grupy JaPoKa (Jasienica Police Karlino) na Mont Blanc. W spotkaniu udział wzięli: burmistrz Polic Władysław Diakun, członkowie grupy JaPoKa: Artur Sałagan i Zbigniew Wojciechowicz, przewodniczący Rady Powiatu Polickiego Cezary Arciszewski oraz przewodniczący Rady Miejskiej w Policach Witold Król.
Pomysł na zorganizowanie wyprawy na Mont Blanc zrodził się w głowach członków grupy na początku 2015 roku. Wtedy postanowili założyć trzyosobową grupę JaPoKa. Niestety w trakcie ustalania kolejnych warunków wyjazdu okazało się, że cała trójka ma nieco rozbieżne zdania w postrzeganiu gór i wariantów wyjazdu. Ostatecznie JaPoKa została duetem, który tworzą Artur Sałagan i Zbigniew Wojciechowicz. I w takim właśnie składzie pojechali na podbój ,,Dachu Europy”.
3 sierpnia 2016r. rozpoczęli swoją wyprawę. Około 3 w nocy wyruszyli w 1 300 km trasę do Chamonix, gdzie założyli bazę główną. Mimo dokładnego harmonogramu musieli diametralnie przebudować swój plan z powodu nieodpowiedniej pogody.
Początkowy pomysł opiewał na jeden dzień aklimatyzacji i pięciodniową ,,akcję” w masywie Mont Blanc. Z tych zamiarów aktualna została tylko aklimatyzacja.
Ten etap wyprawy odbyli 4 sierpnia na szczycie Aiguille Du Madi. Na platformę mieszcząca się na wysokości 3 842 m n.p.m. dostali się za pomocą kolejki gondolowej. Kilka godzin na szczycie i krótka wycieczka na pobliskich trasach umożliwiły ich organizmom przyzwyczaić się do rzadszego powietrza, jakie występuje na takiej wysokości. Popołudniu zjechali do Chamonix.
Następny dzień miał być początkiem akcji górskiej. Jednak po otrzymaniu złej prognozy pogody opuszczenie Chamonix przesunięto o jeden dzień.
6 sierpnia 2016 roku o godz. 3 w nocy, biorąc cały niezbędny ekwipunek (żywność, napoje, namiot, odzież, sprzęt wspinaczkowy, itd.) wyruszyli z Les Houches, by po południu dotrzeć do Baraku Forestiere, umiejscowionego 1 700 m wyżej.
Wiele wypraw, zdobywających Mont Blanc korzysta z udogodnień techniki, które przetransportują turystów na wysokość 2 362 m n.p.m. Jednak duet JaPoKa od początku był wierny jednej zasadzie – całą trasę pokonują na nogach. Po 12 godzinnym trekkingu z 40 kg plecakami dotarli do Baraku Forestiere na 2 768 m n.p.m. Tam spędzili noc.
W przeciągu doby z zapowiedzi meteo wynikało, że czeka ich tylko dwa dni dobrej aury, po czym nastąpi jej załamanie. Postawili, więc na scenariusz nieco ryzykowny, ale dający największe szanse na powodzenie ataku szczytowego.
Kolejnego dnia członkowie grupy JaPoKa dotarli w okolice schroniska Tete Rousse na wysokości 3 167 m n.p.m.
Tryb wyprawy, jaki sobie założyli, nie przewidywał korzystania z udogodnień, jakie umożliwiają alpejskie obiekty. Dlatego zamiast przeznaczyć czas na odpoczynek w ciepłym schronisku, spędzili go na topieniu śniegu w pobliżu namiotu (skończyła się woda).
Rozpoczęcie ataku szczytowego miało miejsce 8 sierpnia 2016r. godz. 0.00. Ich zadanie, to pokonanie nieco ponad 1 600 metrowego przewyższenia, by stanąć na szczycie Mont Blanc i powrót do namiotu w okolicach Tete Rousse.
Ustalenia były takie, że każdy idzie w swoim tempie ( w zasięgu wzroku), po dotarciu do Vallot (wys. 4 362 m n.p.m.) wiążą się liną i idą razem. W ,,asyście” oświetlenia z czołówek ruszyli do celu swojej wyprawy. Do pokonania mieli kilka przeszkód technicznych m.in. Grand Couloir, wspinaczkę skalną bez asekuracji, przekraczanie szczelin lodowych, czy metrową grań prowadzącą na szczyt. Najtrudniejsze do pokonania jednak nie były trudności techniczne, tylko walka z buntującym się ciałem. Organizm Zbyszka Wojciechowicza, nie przystosował się do rozrzedzonego powietrza i po wielu dylematach zmuszony był zawrócić z wysokości około 4 000 m n.p.m.
Około godz. 13.00 na szczycie stanął Artur Sałagan, któremu pokonanie całej trasy ( w tę i z powrotem) zajęło ok. 17 godzin.
Kolejny dzień, to zejście do Les Houches, z którego kilka dni wcześniej wyruszyli. Dotarli tam około godziny 15.00. Do rodzimych Polic wrócili 11 sierpnia 2016r. ok. godz. 2 w nocy.

Artur Sałagan


