Wiadomości

Poezja Dzisiaj – Edyta Rauhut

Edyta Rauhut – szczecinianka, blogerka, wierszokletka, prozaiczka, kandydatka do szczecińskiego oddziału ZLP. Urodziła się 6 czerwca 1990 roku w Szczecinie. Jej dziennikarski debiut miał miejsce w grudniu 2009 roku na łamach bezpłatnego kwartalnika fantastyczno-kryminalnego „Qfant”. W 2010 roku została wyróżniona w konkursie dla dziennikarzy obywatelskich „Żywe Miasto” zorganizowanym przez portal mmszczecin.pl za jeden z artykułów z cyklu „Ocalić od zapomnienia”. W dodatku kulturalnym „Poliartyzm” przy „Wieściach Polickich” pełniła funkcję redaktora naczelnego (2015-2016). Prowadzi również bloga pod nazwą „Edis Anonima Art”. Jest autorką tomu poezji pod tytułem „Roztańczony atrament” wydanego w 2018 roku. Jej wiersze po raz pierwszy ukazały się na łamach prasy w „Pegazie Polickim” w ramach publikacji pod tytułem „Poezja czytana podczas spotkania w polickim Atelier, 22 sierpnia 2014 r.”. Jej utwory można także znaleźć w „Pegazie Lubuskim”, „Poezji Dzisiaj”, almanachach Korytowskich Nocy Poetów oraz antologii „Przepływający świat słowa”. Wiersze w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” znalazły się pośród „wierszy zauważonych”.

KOT

kot drapie słowa
zmieniając ich
wydźwięk

zaczyna następnie
spijać z miski
litery

i łapką chwyta
zdania chlapiąc
wiersz

20.05.2018

(NIE)DOKOŃCZONY TANIEC

niedopowiedzenie
prosi do tańca
ostatnie kroki
ukrywając w ciszy

metafora odpowiada
wnętrze ubierając
w układankę z dźwięków
abstrakcyjną analogicznie

odchodzą z parkietu
zanim muzyka ucichnie
zamknięci w maskach
czyniąc pląs (nie)dokończonym

30.01.2015

SOWA

sowa na
słownych równinach
spotkała papierowego

sokoła lecz
suma głosu i obrazu
stała się zerem

słowika portret
sokoli śpiewającego ze
słowotoku wykreśliła

03.04.2016

TOMIK

po słowie słowo
dotykam głębiej

po wersie wers
całuję spojrzeniem

po kartce kartkę
obejmuję myślą

po tomiku tomik
chcę spotkać ten sam

25.09.2016

LUSTRO

przed lustrem
twoje spojrzenie
tańczy
po sobie

po drugiej stronie
zwierciadła weneckiego
mój wzrok tańczy
po tobie

oczy usta
zmarszczki
klatka piersiowa
dłonie

20.09.2016

ROZTAŃCZONY ATRAMENT

Mówili że do tanga
trzeba dwojga więc
zatańczyłem z piórem

Mówili że trójkąty są
nieprzyzwoite ale bez
papieru kroki wyraz traciły

Mówili że orgia to już
kurewstwo lecz pląs stygnie
bez figur niegdyś zaksięgowanych

Mówili że powinienem przestać
bazgrać tangiem po parkiecie
Niech gadają a atrament się roztańczy

13.08.2016

WENA

chciałam uchwycić wenę
w swe dłonie choć
na chwilę

wzięłam sidła z dialogów
reżyserując podmuchy
pióra

przygotowałam dla niej
pokój bez kropek
i przecinków

na koniec ubrałam ją
w metafory i
rymy

tak przygotowaną dałam
porwać prozie
wiatru

15.06.2018

CIENIE

w oczy zaglądam
próbując dogonić
spojrzenie

widząc usta wargi
przygryzam by przestały
być złudzeniem

patrząc na dłonie przytulam
się do ciepłych myśli
o nich

spoglądam w cienie
które nie stały
się ciałem

20.09.2016

WYCISZONY CIEŃ

cień uderzeń
serca dla ciebie
wyciszam

trwa cisza coraz
cichsza tylko
serce bije

tłucze bezsilnie w
klatce piersiowej
tłumione

20.09.2016

KRATKA

koszula w
kratkę

tańczy za
kratami

a niebo
prognozuje

pogodę w
ciapki

dookoła
światła

20.01.2017

EKSTAZA POSEJDONA

Światło latarni prowadzi
w toń morską pełną
wapiennych skrawków serca

Słychać szum
szeptem zapraszający
w objęcia oceanu

Benzyna na wodzie
zajmuje się ogniem
który dotyka ciała językami

Wiatr przyspiesza
Fale brutalnie napierają
jesteś/są coraz głębiej

Dno drży z podniecenia
spienione tsunami zalewa ląd
Posejdon szaleje w ekstazie

24.12.2014

KLUCZ

klucz do
serca zawisł

na szyi
będąc

otwartą na
noc księgą

gdy płomień
(wy)wołał

pożar skradł
go kieszonkowiec

20.01.2017

TŁUMACZENIE

tłum ma
czelność

czytać z
literatki

procentowej
polskiej

niemiecki
alfabet

owe drinki
tłumacząc

ostrzem
angielskiego

21.01.2017

CZARNA KOMEDIA

na ekrany wszedł
krzyk wschodzącego
aktora

kamera w czerni
śmiechu przeoczyła
scenariusz

i akcja komedii w
bezgłos zaszła przed
„the end”

12.06.2016

KOLOROWY DRAMAT

porcelanowe lalki
odziane w suknie
kolorowe garnitury
pstrokate wirują
na balu

też tańczę ubierając
uśmiech z łodygą
pokrytą kolcami
która była różą do
końca dramatu

22.09.2016

(ZA)PALNICZKA

dziewczynka w
słonym mrozie
zapalała

polskie drewno
jedno drugie
trzecie

zgasło ale
znalazła się
rosyjska

zapalniczka
jedna druga
trzecia

płonąć będzie
póki się gaz
(nie) skończy

20.01.2017

RÓŻA SZALONEGO KAPELUSZNIKA

śniłam lecz palec ukłuty
wrzecionem z bólu
nie objawił

róży

płatków szukając w popiele
soczewicę wybierałam by
na bal pójść dla

róży
szalonego

dnia po drugiej stronie lustra
wśród książąt z chwastami
dojrzałam cień

róży
szalonego
kapelusznika

nie dogoniłam w tłumie
różę znajdując tylko
przy drzwiach

25.09.2016

POSKROMIENIE RUSAŁKI

– Rusałko moja
– Wodniku własna
– Popatrz do głębi
– Jest jak na tafli
– To chodź i się przejrzyj
– Brak mi ciebie tutaj

30.03.2016

LALKA

przed lustrem patrzę
na taflę zabazgraną
wielkimi marzeniami

w lustrze widzę lalkę
pogniecioną i pomazaną
próbami spełnienia

po drugiej stronie lustra
realizacja rysuje się
w zasięgu ręki

30.05.2018

DESER

co mam powiedzieć
więcej tobie liryczny
głodomorze

zjadłeś już wszystkie
spisane wersy z tego
tomu

serwuję na deser dla
ciebie mój ostatni
wiersz

17.06.2018